10 grzechów, które popełnia początkujący fotograf

Dzisiejszy post warto potraktować z przymrużeniem oka ? Dla tych z Was, które zaczynają swoją przygodę z fotografią i nie wiedzą jak robić zdjęcia, może trochę otworzyć oczy.. a dla tych, które posiadają już większe doświadczenie – będzie to swego rodzaju powrót do przeszłości ?  Sądzę, że każdy początkujący fotograf popełnia co najmniej jeden z poniższych błędów – ja również to robiłam! ?

 

1. ZDJĘCIA TYLKO W FORMACIE JPG

Kiedy w liceum (dawno temu ? ) dostałam od rodziców swój pierwszy aparat – wszystkie zdjęcia robiłam w formacie JPEG. Nauczyłam się też szybko podstawowej obróbki w Photoshopie i wydawało mi się, że jest całkiem fajnie… do czasu, kiedy m.in. dowiedziałam się o istnieniu innego formatu – tajemniczego RAW (z ang. “surowy”). Dlaczego RAW jest lepszy od JPG? A no dlatego, że RAW pozwala na zachowanie najwyższej jakości obrazu i to, co bardzo istotne – daje dużo większe możliwości szczegółowej obróbki zdjęć, np. w Photoshopie. JPEG jest plikiem skompresowanym, przez co zawiera w sobie mniej informacji i daje mniejsze pole manewru. Aktualnie nie wyobrażam sobie fotografować w formacie JPG i gorąco zachęcam wszystkie z Was do przełączenia się na RAW (sprawdźcie to w ustawieniach w swoim aparacie).

2. ZDJĘCIA ROBIONE NA AUTOMACIE

Spora część początkujących fotografów, którzy dopiero co zakupili sobie pierwszą lustrzankę, zaczyna robić zdjęcia korzystając z automatycznych ustawień. Dlaczego to błąd? Jeśli chcesz uczyć się fotografii, a nie tylko “robić zdjęcia z wakacji na pamiątkę” automat wyrządza Ci wielką krzywdę, bo pozbawia Cię samodzielnego myślenia ? Pozwalasz na to, żeby aparat zrobił zdjęcie za Ciebie. Nie uczysz się, nie wpływasz w żaden sposób na efekt końcowy, a Twoja rola zaczyna się wyłącznie na ustawieniu kadru i od razu kończy na naciśnięciu migawki. A przecież cała zabawa zaczyna się właśnie przy ustawieniach manualnych! Nie wiesz jak je przestawić? Wystarczy na górnym pokrętle ustawić literkę M (manual).  Potem zostaje już eksperymentowanie z przysłoną, czasem naświetlania i ISO. Jeśli nie wiesz czym są – nic straconego! Zerknij TUTAJ!

3. ZDJĘCIA Z WBUDOWANĄ LAMPĄ BŁYSKOWĄ

Dlaczego tego nie robimy? Sprawa jest bardzo prosta. Trzaskając zdjęcia z lampą błyskową (tą, która wbudowana jest w aparat i czasami sama Wam się otwiera jak chcecie skorzystać z automatu) pozbawiamy zdjęcie naturalności. Sztuczne, białe i mocne światło bardzo niekorzystnie wpłynie na fotografowany obiekt (a w portretach to już makabra – każdy człowiek blady!) i na dodatek zostawi po sobie brzydkie cienie – tam gdzie nie powinno ich być. Inna sprawa, jeśli zastosujemy dyfuzor, np. taki domowej roboty. Zwykła nadmuchana foliówka lub biała ściereczka założona na lampę może trochę zniwelować te wady. Problem jednak w tym, że żeby zmiękczać tak ostre światło, trzeba mieć spore doświadczenie w tego typu eksperymentach, dlatego… najbezpieczniej zapomnieć, że w ogóle Twój aparat posiada lampę! Ona i tak do niczego się nie przyda ?

4. ZDJĘCIA PRZY OSTRYM SŁOŃCU

Na początku przygody z fotografią ciężko nam wyczuć odpowiednią porę dnia na zdjęcia w plenerze. Często też nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego, jakie światło jest najkorzystniejsze i dlaczego w ogóle jest tak istotne. Wielu amatorów zatem wychodzi na sesje w środku dnia, w słoneczny dzień. Niestety to nienajlepszy pomysł – robienie zdjęć w ostrym słońcu, kiedy na dodatek znajduje się ono bardzo wysoko będzie skutkowało “przepaleniami”, mocnym płaskim światłem i widocznymi cieniami (w portrecie np. pod nosem i pod oczami), a tego zwykle nie chcemy. Najlepszą porą na sesje są tzw. złote godziny, czyli o wschodzie słońca lub tuż przed zachodem. Możesz wtedy też eksperymentować z fotografowaniem pod światło i uzyskać bardzo ciekawe efekty (więcej o robieniu zdjęć pod słońce przeczytasz tutaj).

5. ZDJĘCIA WIECZOREM PRZY SZTUCZNYM ŚWIETLE

Podobnie jest w przypadku fotografowania przy sztucznym świetle – takim z domowych żarówek. Spora część amatorów zabiera się za robienie zdjęć wieczorem, kiedy wróci z pracy/szkoły. Niestety ta pora (zwłaszcza zimą, kiedy jest już ciemno na zewnątrz) totalnie nie sprzyja fotografii. Raz, że powstaną okropne cienie, których wcale nie chcecie; dwa, że zdjęcia wyjdą Wam dziwnie zażółcone; trzy, że może być Wam ciężko odpowiednio ustawić parametry i wciąż może być za ciemno dla aparatu 😉 Wieczór/noc to najgorsza z możliwych pór na naukę fotografii. Ucz się zawsze przy świetle dziennym, najlepiej w pobliżu okna‼️

6. JAMNIKOWE KADROWANIE

Zupełnie nie wiem dlaczego wiele telefonów ma domyślnie ustawione niestandardowe proporcje zdjęć. Wielu fotografów, którzy zaczynają eksperymentować ze zdjęciami w telefonie nie zauważa tych proporcji lub im nie przeszkadzają i wszystkie zdjęcia robi w “jamnika”, zwłaszcza pionowe ?, czyt. zdjęcia wychodzą nienaturalnie wąskie i dłuuugie. Taki kadr ma sens w bardzo niewielu sytuacjach (np. kiedy chcemy zrobić panoramę miasta), a zazwyczaj po prostu psuje nam zdjęcie. Starajcie się na początku Waszej przygody z fotografią kadrować w proporcjach 2:3 – to standardowy rozmiar, dzięki któremu łatwiej przyjdzie Wam przyswajanie dalszej wiedzy, np. co to jest trójpodział i jak go stosować.

7. KRZYWE KADROWANIE

W dzisiejszych czasach sporo osób robi zdjęcia po skosie. Dopóki są to selfie wykonywane telefonem na własny, prywatny użytek, to fakt czy zdjęcie będzie proste czy krzywe, nie ma większego znaczenia. Problem pojawia się w momencie, kiedy uczysz się fotografować i przekrzywiasz prawie każdy kadr, bo wydaje Ci się, że w ten sposób dodasz mu dynamiki. To bardzo zgubne – przekrzywione kadry są w większości przypadków postrzegane w branży za amatorskie. Czasami robimy to też nieświadomie, z założenia ma być prosto, ale zapominamy sprawdzić czy horyzont na pewno wyszedł nam poziomo albo czy fotografowany obiekt nie “leci” w którąś ze stron. Na szczęście często jesteśmy w stanie uratować lekko przekrzywione zdjęcie podczas postprodukcji.

8. BAŁAGAN W TLE

Bywa tak, że fotografując tak bardzo skupiamy się na głównym obiekcie, że nie dostrzegamy tego wszystkiego co znajduje się obok, za lub przed nim. Tak już jest – patrzeć też trzeba się nauczyć 🙂 Tło jest jednak bardzo ważne. Niekiedy naprawdę świetnie zapowiadające się zdjęcie psuje nam jakiś wystający fragment czegoś (czasami nawet nie wiemy czego!) albo cała gama różnych niepotrzebnych obiektów, totalnie nie pasujących do całej konwencji. Pamiętaj zatem, żeby kilka razy sprawdzić czy coś nie wchodzi nam w kadr, czy kosz na śmieci nie pojawił się w tle albo czy za modelką nie widać bałaganu z jej pokoju ?

9. KOLOR SELEKTYWNY

Kojarzycie czarno-białe zdjęcia z wyodrębnioną czerwoną różą? To chyba taki klasyk, który można napotkać w sieci (np. przy różnego rodzaju e-pocztówkach czy “łańcuszkach” ze złotą myślą). Wierzcie lub nie, ale pamiętam czasy, kiedy mało kto wiedział czym jest photoshop. Kiedy więc takie zdjęcia zaczęły się pojawiać w sieci – wszyscy byli zachwyceni! Wieszali je na ścianach, wysyłali na kartkach urodzinowych i traktowali jak coś totalnie niezwykłego i pięknego. W dzisiejszych czasach, świadomi możliwości photoshopa, wiemy już, że tego typu przekłamana rzeczywistość zalatuje kiczem. ? Żaden profesjonalny fotograf takiego zdjęcia po prostu nie zrobi. Nie po to robimy czarno-białe zdjęcie, żeby potem jakiś fragment pokolorować, prawda? ?

10. BRAK OBRÓBKI

Nie jestem zwolenniczką przesadzonych, “przefotoszopowanych” fotografii, na których skóra modelki nie różni się od manekina, ale totalny brak jakiejkolwiek obróbki to swego rodzaju niedokończone dzieło. Umiejętna postprodukcja to ważna część procesu powstawania fotografii. Wyżej wspomniany w tym poście RAW wychodzący z aparatu jest odpowiednikiem negatywu, a taki negatyw musimy jakoś “wywołać”, nadać mu odpowiedni kontrast, wydobyć czerń/biel, nasycić kolorem, wedle własnego uznania. “Surówka” wyjęta z aparatu nigdy nie odda w pełni naszej wizji. To, co oko widzi na żywo często wygląda lepiej niż na zdjęciu, dlatego warto nie bać się obróbki i podpicować obrazek. ?

 

Pamiętajcie jednak, że fotografia nie jest sztywną nauką, w której albo się robi coś źle albo dobrze ? Sztuka jest elastyczna i wszystkie “grzechy” wypisane wyżej są zależne od wielu czynników. Może się bowiem zdarzyć, że popełniony “grzech” w jednej konkretnej i wyjątkowej sytuacji świetnie się obroni. Jeśli jednak nie masz sensownego wytłumaczenia, dlaczego kadrujesz w “jamnika” albo dlaczego modelce wystaje z głowy krzywa wieża w Pizie, to po prostu następnym razem nie popełniaj tych błędów. ?

Lubisz fotografować ludzi i kochasz portrety? Już niedługo pojawi się post o 10 grzechach w portretach. Stay tuned! ??



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *